Dzień żartów i psikusów w Szczecinku

764

Prima Aprilis przypada na dzień 1 kwietnia. Jest to obyczaj obchodzony w wielu krajach na całym świecie, polegający na robieniu żartów i celowym wprowadzaniu w błąd, tak  aby inni uwierzyli w wymyślone historie. Tego dnia nawet w mediach podawane są różne żartobliwe informacje. Nie jest do końca wyjaśnione pochodzenie tego zwyczaju. Wielu uważa, że geneza pochodzi od dawnych rzymskich praktyk. Chcąc podtrzymać tradycje pryma aprilisowe młodzież Hufca Pracy w Szczecinku w dniu 1 kwietnia również przygotowała mnóstwo ciekawych żartów. Podczas zajęć lekcyjnych w szkole uczniowie postanowili zrobić psikusa nauczycielom i zamiast kredy podłożyli białą plastelinę.

Kolejnym dowcipem było dyskretne przyklejanie koledze czy koleżance karteczek ze śmiesznym tekstem np. „Jestem Leonardo DiCaprio – dobrze się maskuję”. Innym śmiesznym żartem było przyklejenie do podłogi pięciozłotówkowej monety  i obserwowanie w jaki sposób poradzi sobie osoba, która ją znalazła. Jednym z fajniejszych dowcipów tego dnia był słodki poczęstunek. Były to drożdżowe rogaliki, z nadzieniem różanym. Jednak niektóre z nich zawierały dodatek w postaci bardzo pikantnej przyprawy. Miny osób, które trafiły na ten unikatowy frykas były bezcenne. Było dużo śmiechu, a same zabawy zapewniły wszystkim mnóstwo zdrowego humoru.

Zwieńczeniem dnia pełnego żartów była gra w kalambury pod nazwą „Kim jest Janusz”. Jest to gra  z użyciem dmuchanej lalki. Gracze kolejno pokazują różne hasła, do których zaprezentowania muszą używać Janusza. Ogranicza ich czas odmierzany przez 45-sekundową klepsydrę. Każde poprawnie odgadnięte przez innych hasło nagradzane jest punktem zarówno dla pokazującego jak i zgadujących. Podczas tej zabawy również śmiechu było co niemiara, gdyż nie lada wyzwaniem jest zarówno odgadnąć hasło jak i pokazać je za pomocą  dmuchanej laki. Młodzież, aranżując różne zabawne sytuacje wykazała się ogromną kreatywnością. Zabawa była również okazją by  nabrać dystansu do samych siebie i nauczyć się śmiać z własnych niedoskonałości.

Mamy nadzieję, że prima aprilisowy dzień w naszej szkole był bardzo udany. Młodzież choć na chwilkę mogła zapomnieć o stresie i obowiązkach dnia codziennego. Należy jednak pamiętać, by w życiu codziennym nie być zbyt naiwnym i łatwowiernym, aby nie dać się wkręcić w coś na co nie mamy ochoty.